W Mysłowicach łatwo przyzwyczaić się, że o ważnych sprawach mówi się językiem „procedur”, „rekomendacji”, „wniosków” i „zapowiedzi”. Ostatnio pojawił się jednak konkret, mówiący istnieje miejsce, którego nie wypada zostawić w energetycznej bylejakości, a jest nim Centralne Muzeum Pożarnictwa. Może znaczenie ma tu fakt, że CMP nie podlega naszemu samorządowi, a Komendzie Głównej PSP?

Coś więcej niż budynek

Bo to nie jest kolejny budynek, a miejsce, które przechowuje pamięć o ludziach od roboty ryzykownej, trudnej, mało romantycznej i umorusanej sadzą. O tych, którzy jadą w sam środek niebezpieczeństwa, gdy wszyscy inni chcą być jak najdalej.

Centralne Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach działa od 14 września 1975 roku. Najpierw mieściło się przy ul. Powstańców, a budowę obecnej siedziby na Słupnej przy ul. Stadionowej rozpoczęto w 1979 roku. Instytucja nie powstała jako modny pomysł na „atrakcję”, ale wyrosła z przekonania, że historia pożarnictwa zasługuje na własne, poważne miejsce. Dziś w jej zbiorach znajdziemy tysiące eksponatów, w tym takie perełki jak konna sikawka parowa z 1894 roku czy konna drabina obrotowa firmy Magirus z początku XX wieku, materialne ślady cywilizacji bezpieczeństwa.

Obecnie Muzeum ma zostać poddane termomodernizacji. Instytucja informuje, że modernizacja ma poprawić ochronę zbiorów dzięki stabilizacji warunków termicznych, obniżyć koszty utrzymania i zwiększyć komfort zwiedzających. Czyli, ma przestać być drogie, niewygodne i ryzykowne dla tego, co przechowuje.

W tej sprawie pojawił się też konkretny sygnał z WFOŚiGW w Katowicach. Podczas wydarzenia w muzeum prezes Funduszu Mateusz Pindel powiedział: „Zarząd funduszu podjął decyzję o dofinansowaniu na kwotę 1 400 000 zł wniosku Centralnego Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach na termomodernizację hal, w których się m.in. również znajdujemy. Oczywiście to nie jest decyzja ostateczna, ostateczną decyzję podejmuje rada nadzorcza funduszu, jednak zarząd zarekomendował pozytywnie ten wniosek i bardzo się cieszymy, że będziemy mogli realnie również wesprzeć poprawę efektywności energetycznej hal na terenie Centralnego Muzeum Pożarnictwa”. To deklaracja, że temat został potraktowany poważnie, a nie wrzucony do szuflady z napisem „może kiedyś” i modernizacja się zadzieje.

EKO Remiza

Tu warto wspomnieć o programie EKO Remiza. Dyskusje o nim rozpoczęto przy okazji, gdy pojawiła się informacja o wsparciu dla Muzeum. Trzeba jednak doprecyzować: sama termomodernizacja muzeum ma być finansowana z innego programu niż EKO Remiza. Ale związek symboliczny jest oczywisty. EKO Remiza służy temu, żeby remizy OSP były tańsze w utrzymaniu, bardziej efektywne energetycznie i nowocześniejsze. Podczas tegorocznego wydarzenia w Mysłowicach podpisano umowy na 1 270 694,40 zł. To pieniądze na konkretne budynki, służące zwiedzającym, a nie na przejadane budżety na dogrzewanie ścian pamiętających epokę pieca wszystkożernego.

Dzielne OSP

Mamy w Mysłowicach kilka jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych — na Janowie, Kosztowach i Dziećkowicach. Warto, aby przy wsparciu miasta postarały się one o środki programu EKO Remiza i zadbały o swoje siedziby, bo przecież strażacy ochotnicy dzielnie służą mieszkańcom Mysłowic w kryzysowych sytuacjach.

Straż pożarna jest od tego, żeby działać, kiedy wszystko inne zawodzi. Pożary, wypadki, zalania, wichury, tlenek węgla, awarie, ratownictwo techniczne — to jest codzienność. Dlatego pieniądze wydane na remizy i na muzeum pożarnictwa nie są fanaberią dla miłośników mundurów i starych samochodów. To jest inwestycja w dwie rzeczy: w bieżącą gotowość i w pamięć.

Centralne Muzeum Pożarnictwa pokazuje, że za dzisiejszą sprawnością służb stoją pokolenia ludzi, sprzętu, błędów, ulepszeń i poświęcenia. Jeśli takie miejsce ma działać, nie może być traktowane jak magazyn historii z przeciekającym dachem i rachunkiem za ogrzewanie, który sam woła o pomoc. Z kolei jednostki OSP muszą dysponować nowoczesnymi obiektami, by skutecznie służyć lokalnej społeczności.

****Muzeum pożarnictwa to nie skansen do marznięcia. I dobrze, że wreszcie ktoś potraktował tę oczywistość poważnie. Taki jest mój mysłowicki punkt widzenia.